Wywiad z Kenichi Ishido – twórcą metody Ishido – Akademia Sorobanu Japońska Szkoła Matematyki Ishido-Shiki

Wywiad z Kenichi Ishido – twórcą metody Ishido

Pan Kenichi Ishido jest Japończykiem, mistrzem sorobanu, twórcą unikalnej i bardzo efektywnej metody nauki obliczeń na tym przyrządzie nazwanej od jego nazwiska Ishido-Shiki. W 2011 roku otrzymał nagrodę dla wyjątkowo zdolnych prezesów firm w prowincji Chiba w Japonii. Z pasji do liczydła utworzył muzeum sorobanu mieszczące się w mieście Shiroi w Japonii. Powołał do życia Japoński Związek Sorobanu i jest jego przewodniczącym. Krzewi kulturę liczenia na sorobanie na całym świecie. Mistrz wielokrotnie odwiedzał Polskę. Dwukrotnie spotykał się z uczniami Akademii Sorobanu. Zapytaliśmy dzieci uczęszczające na nasze zajęcia, o co chciałyby zapytać mistrza Ishido. Na bazie tych pytań przeprowadziliśmy z nim wywiad.


Akademia Sorobanu: Czy może Pan powiedzieć, kiedy po raz pierwszy zetknął się z sorobanem?
Kenichi Ishido: Naukę liczenia na sorobanie rozpocząłem w wieku dziewięciu lat. Uczyłem się w szkółce sorobanowej dwa, czasem trzy razy w tygodniu, za każdym razem po godzinie. Lubiłem te zajęcia nie tylko ze względu na możliwość wspólnej nauki z kolegami, ale również ze względu na możliwość wspólnej zabawy.

AS: Czy była to nauka profesjonalna?
KI:  Na poważnie zacząłem się uczyć liczenia na sorobanie w liceum, a więc od 16 roku życia. Przez trzy lata w liceum należałem do kółka sorobanowego i ćwiczyłem, by odnieść sukces w Mistrzostwach Japonii. Później uczyłem się dalej sam i rozpocząłem prowadzenie badań, które poskutkowały późniejszym powstaniem Ishido-shiki Soroban.

AS: Jaki poziom umiejętności obecnie Pan posiada? Jak długo Pań ćwiczył, by go osiągnąć?
KI: Osiągnąłem poziom 9 dan (w skali 10-1 kyu, 1-10 dan prawie najwyższy możliwy), ale moje obecne możliwości są pewnie na poziomie 5-6 dan. By osiągnąć swój najwyższy poziom, każdego dnia ćwiczyłem po trzy, cztery godziny.

AS: Ile czasu przeciętnie zajmuje dzieciom w Japonii osiągnięcie poziomu 1 kyu?
KI: Obecnie w celu osiągnięcia poziomu 1 kyu japońscy uczniowie muszą się uczyć około czterech lat. Ci szybcy osiągają ten poziom nawet w dwa lata.

AS: Jakie jest Pana największe osiągnięcie sorobanowe?
KI: Największym moim osiągnięciem jest poprawienie moich zdolności pamięciowych i koncentracji. Ale dla uczących się liczyć na sorobanie sukcesem może być zostanie nauczycielem sorobanu, ponieważ obecnie taka profesja jest w Japonii uznawana za prestiżową. Takich nauczycieli jest około dziesięciu tysięcy.

AS: Czy umiejętności obliczeń pamięciowych pomogły Panu kiedyś w życiu?
KI: Ta umiejętność przydaje się nie tylko w szkole, ale bardzo często również w biznesie i stosunkach międzynarodowych.

AS: W Japonii jest wiele różnych szkół sorobanu. Co sprawiło, że stworzył Pan własną metodę nauki – metodę Ishido-Shiki? Ilu uczniów uczy się obecnie Pana metodą?
KI: Metoda Ishido-shiki powstała między innymi z potrzeby wykształcenia możliwie wielu nauczycieli sorobanu. Tą metodą uczy się obecnie około dwadzieścia tysięcy osób.

AS: W ostatnim czasie zajmował się Pan rozbudową muzeum sorobanu – swojego dzieła. Czy może Pan opowiedzieć coś więcej o tym muzeum? Ile eksponatów zawiera, skąd Pan je pozyskuje, jaką mają wartość dla dziedzictwa kulturowego Japonii itp.
KI: Muzeum znajduje się na działce o powierzchni 500 m2, a sama placówka ma 350 m2. Eksponatów mamy około 2000 i zdobywamy je na różne sposoby, na przykład na pchlich targach, na aukcjach, od darczyńców lub sami je tworzymy.
Trudno powiedzieć, żeby eksponaty naszego muzeum miały wyjątkowo dużą wartość kulturową, ale są wśród nich takie, które mogłyby zostać sprzedane nawet za milion jenów.

AS: Powołał Pan do życia Soroban Foundation of Japan. Czy może Pan przybliżyć jakie cele ma ta organizacja?
KI: Zadaniem organizacji jest krzewienie edukacji sorobanowej w oparciu o metodę Ishido-shiki oraz poprawa jej jakości. Moim obecnym celem jest wykształcenie 1000 krzewicieli sorobanu na całym świecie.

AS: Maskotkami szkoły Ishido są misie. Jak powstały te misie – maskotki sorobanu?
KI: Nasze maskotki są zainspirowane drewnianą rzeźbą niedźwiedzia, która powstała z okazji otwarcia muzeum. Proszę ją obejrzeć przy wizycie w Japonii! 

AS: Co sprawiło, że tak bardzo chciał Pan, by metoda Ishido pojawiła się w Polsce?
KI: Dwadzieścia lat temu odwiedził mnie w Japonii polski student, z którym zaprzyjaźniła się cała moja rodzina. Nadal się przyjaźnimy (mieszka niedaleko Jarocina). Poza tym po wygranej reprezentanta naszej szkoły na Mistrzostwach Świata w Liczeniu Pamięciowym, które odbyły się w Niemczech w 2012 roku, ówczesny Ambasador Japonii w Polsce zaprosił nas do siebie. 

AS: Odwiedzał Pan Polskę już kilka razy i zawsze spotykał się z dziećmi. Co Pan sądzi o polskich dzieciach? Czy mają szansę stać się mistrzami sorobanu? Czy różnice kulturowe między Polską i Japonią nie są tu przeszkodą?
KI: Uważam, że dzieci na całym świecie są takie same, różni się tylko sposób myślenia ich rodziców. Polacy chyba częściej niż Japończycy od razu chcą mieć efekt swoich działań, odpowiedź lub rezultat. Japońscy rodzice i dzieci wiedzą, że nauka i zajęcia dodatkowe są czasochłonne, dzięki czemu dzieci wyrabiają w sobie cierpliwość i wytrzymałość. Moim zdaniem polskie dzieci mogą osiągnąć więcej niż japońscy uczniowie, muszą tylko bardziej się starać.

AS: Dzieci w Polsce często wysuwają argument, że sorobanu nie warto się uczyć, bo wymaga to dużo pracy, a w dzisiejszych czasach można używać kalkulatora. Co Pan o tym sądzi?
KI: Japończycy mówili podobnie, ale użyteczność kalkulatora sprawdza się tylko w pracy. Soroban stanowi wspaniale narzędzie, jeśli potraktuje się go jako narzędzie do uwolnienia potencjału dziecka. Tak samo, jak uwielbiana w Polsce piłka nożna nie jest niezbędny do życia, ale tak jak dzięki piłce nożnej może być fajnie, tak i dzięki sorobanowi fajna może być nauka. Uważamy soroban za narzędzie pozwalające uzyskać „radosny i satysfakcjonujący proces edukacyjny”.

AS: Czy Japończykom potrafiącym szybko liczyć w pamięci umiejętności te pomagają w życiu? Czy może Pan podać kilka przykładów, by dzieci w Polsce uwierzyły, że warto się uczyć sorobanu?
KI: Oto moje odpowiedzi:
Szybsze liczenie podczas egzaminu daje więcej czasu na myślenie.
Liczenie pamięciowe pomaga w biznesie podjąć dobre decyzje szybciej, niż zrobi to konkurencja.
Jeśli nie umie się dobrze liczyć, to łatwo jest zostać oszukanym.
Korzystanie z maszyn liczących jest niemożliwe podczas przerw w dostawie prądu.
Potrafiąc liczyć lepiej niż inni będziemy żyć z tą satysfakcją, której nikt nam nie odbierze. 

AS: Na koniec co by Pan chciał powiedzieć dzieciom uczącym się metodą Ishido w Akademii Sorobanu?
KI: Dzięki ćwiczeniom na sorobanie naturalnie poprawiają się nie tylko wasze umiejętności liczenia pamięciowego, ale również pamięć i koncentracja. Dzięki temu będziecie bystrzejsi i bardziej czujni. Ponadto, wraz z osiągnięciem wyższych kyu, a później dan podnosicie swoje umiejętności i możecie brać udział w międzynarodowych egzaminach i zawodach, dzięki czemu dalej możecie się rozwijać i poznawać ciekawe osoby. Bardzo bym chciał, aby w przyszłości również w Polsce funkcjonowała profesja nauczyciela sorobanu.
Obecnie nie tylko w Polsce, ale również w takich państwach, jak Niemcy i Rumunia coraz więcej osób uczy się, by zostać nauczycielami sorobanu. Możliwe, że kiedyś soroban rozprzestrzeni się na całą Europę. Udział Europejczyków w Mistrzostwach Świata w sorobanie organizowanych w Japonii wydaje się być całkiem możliwy.

AS: Dziękujemy bardzo za rozmowę,  życzymy Panu wielu sukcesów i radości z krzewienia kultury sorobanu.